Alfreda Markowska – romska Irena Sendlerowa
- Details
- Z. Wojak
- Historia
Alfreda Markowska żyć będzie wiecznie. W swoich dzieciach, wnukach, prawnukach, w niezliczonej ilości potomków tych, którym uratowała życie – powiedział przewodniczący gorzowskiej Rady Miasta Jan Kaczanowski podczas pogrzebu Nonci w dniu 2 lutego 2021.
Alfreda Noncia Markowska urodziła się 10 maja 1926 roku w okolicach Stanisławowa (obecnie Ukraina), w cygańskim taborze Romów z grupy Polska Roma. Po wybuchu drugiej wojny światowej, uciekając przed Armią Czerwoną przeszli taborem na tereny okupowane przez Niemców. W 1941 roku w lesie w okolicach Białej Podlaskiej Niemcy dokonują okrutnego mordu na jej rodzinie: giną rodzice, rodzeństwo i dalsi krewni. Wkrótce po ich śmierci Afreda wychodzi za mąż za Gucia (dla Polaków- Jana) i osiedla się na krótki okres w Rozwadowie, skąd wspólnie z mężem zostaje wywieziona do getta, najpierw w Lublinie, potem Łodzi, a z niej do Bełżca. Z tego ostatniego miejsca dokonują ucieczki i wracają do Rozwadowa. Tu organizuje dla siebie fałszywe dokumenty zaświadczające pracę na kolei i rozpoczyna misję ratowania romskich i żydowskich dzieci z miejsc pogromów i transportów do obozów koncentracyjnych. Znajduje rodziny, które wyrażają zgodę się nimi zaopiekować. Niektóre z dzieci bierze pod własną opiekę. Wyrabia również dla ocalonych dzieci fałszywe dokumenty. W ten sposób udaje się jej ocalić około pięćdziesięciorga dzieci. Po latach mówiła:
Jak mi rodzinę wybili, to już mi się żyć nie chciało, na życiu mi nie zależało, no to ratowałam, kogo się dało i kogo trzeba było.
Ratowała nie tylko cygańskie dzieci. Mówiła:
Oj kochanieńka, a co to za różnica, żydowskie czy nasze, dzieci przecie. Ratowała również małych Niemców. Tak, tak, małych Niemców też, ale to już było w 1945 roku, gdy mama jechała z ojcem za frontem na Zachód, to zbierała błąkające się po lesie zgubione niemieckie dzieci - potwierdza córka Nonci Małgorzata Jańczak.
Po wyzwoleniu wędruje po Pomorzu, aż w końcu zatrzymuje się na stałe w Gorzowie, gdzie odbudowuje swój rodzinny tabor, wymordowany podczas wojny. W 2016 roku jej wnuk, Dawid Zieliński powiedział:
Rodzina od strony babci - tabor liczy dziś ponad sto osób. Ma sześć córek, syn już nie żyje. I trochę się nas namnożyło. Podczas okupacji straciła całą rodzinę, ale po wojnie ród się odbudował. To największe osiągniecie babci, że stworzyła wielką zgodną rodzinę, miłującą pokój. Dobrze wychowaną przez Alfredę Markowską.
A córka Maria Majewska dodała:
Ona w swoim życiu dużo ludzi uszczęśliwiła. Sama nie jadła, a się podzieliła ze wszystkimi. Ocaliła 50 dzieci, nie tylko romskich, ale też żydowskich i polskich. Czasem ona całą noc nie śpi, chodzi po mieszkaniu. Pytam: „Mamo, gdzie idziesz, połóż się”. A ona: „Dzieci, czy śpią …….
W 2006, za bohaterstwo i niezwykłą odwagę, za szczególne zasługi w ratowaniu życia ludzkiego, prezydent Lech Kaczyński odznaczył ją Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Było to wydarzenie bez precedensu – po raz pierwszy w historii Polski tak wysokie odznaczenie państwowe przyznano romskiej kobiecie. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz Polski, przedstawiciele, Izraela, Niemiec czy USA. We wrześniu 2017 roku babcia Noncia została Honorową Obywatelką Gorzowa.
Noncia zmarła w wieku 95 lat w sobotę 30 stycznia 2021 roku. We wtorek 2 lutego na cmentarzu komunalnym przy ulicy Żwirowej odbył się pogrzeb honorowej obywatelki Gorzowa, często nazywaną romską Ireną Sendlerową.
Zródła:
Drzewko dla Babci Nonci – Małgorzata Jańczak- Przewodnik Katolicki
The Romni Alfreda Markowska - Sinti/Roma International- 16.05.2019
Alfreda Markowska: Polish – Roma saviour of Holocaust- Famous Polish people
Zmarła Babcia Noncia. Alfreda Markowska miała 94 lata – gorzówwielkopolski.naszemiasto.pl
Babcia Noncia- Gazeta Lubuska- 31.01.2021
Comments powered by CComment