Teksas od lat inwestował w środki produkcji elektrycznej takie jak turbiny powietrzne oraz panele słoneczne aby zastępować tradycyjne metody produkcji energii elektrycznej tymi, które uważane są teraz z przyszłościowe.
Nagłe uderzenie ostrej zimy postawiło Teksańczyków przed prawdziwą , nie wymyśloną przez "zieloną ideologię" rzeczywistością - tak zwane "ekologicznie przyjazne" środki produkcji energii elektrycznej na przemysłową skalę są mrzonką.
Obecnie setki Teksańczyków doznaję zatrucia tlenkiem węgla, ze względu na fakt, że cała sieć elektryczna de facto rozpadła się. Turbiny pozamarzały a panele słoneczne pokryte są są śniegiem i szronem. Skomputeryzowana sieć elektryczna stanęła w większości stanu i mieszkańcy zmuszenie są do używania drewna lub węgla na opał w pomieszczeniach do tego niedostosowanych (brak pieców i kominków) lub też do używania pracujących pojazdów do ogrzewania.