Według Forbesa najbogatsi Rosjanie stracili 40 miliardów dolarów w wyniku załamania się giełdy w czwartek, 24 lutego, po tym, jak Rosja rozpoczęła zmasowaną inwazję na Ukrainę.
Do największych przegranych należeli oligarchowie Giennadij Timczenko i Arkady Rotenburg
Po wiadomościach o ataku sił rosyjskich na Ukrainę z północy, wschodu i południa rosyjskie rynki zaczęły spadać. Giełdy w Moskwie i Sankt Petersburgu wstrzymały handel, Bank Centralny zakazał krótkich transakcji, a rubel gwałtownie zdewaluował się, spadając w pewnym momencie do 85 rubli w stosunku do dolara amerykańskiego.
Krach na giełdzie spowodował, że rosyjskie akcje straciły około jednej trzeciej swojej wartości do czwartku w czwartek, podczas gdy akcje rosyjskich spółek notowanych na londyńskiej LSE spadły o około 70%.
Najwięcej stracił prezydent Łukoilu Vagit Alekperov, który w ciągu 24 godzin stracił 5 miliardów dolarów.
Do strat przyczyniły się również sankcje. Współwłaściciele dostawcy gazu ziemnego Novatek Giennadij Timczenko i Leonid Michelson stracili łącznie prawie 8 miliardów dolarów po objęciu brytyjskimi sankcjami.
Współwłaściciel giganta metalurgicznego Norylsk Nickel Wołodymyr Potanin stracił 3,3 mld dolarów, a jego majątek spadł do 24,6 mld dolarów.
Ceny bezpiecznych towarów, takich jak złoto i ropa, wzrosły, gdy inwestorzy zaczęli gromadzić się w tradycyjnych zabezpieczeniach przed zmiennością.
Od tego czasu rynki rosyjskie zaczęły się stabilizować, a rubel jest obecnie wyceniany na około 83 USD za dolara. Jednak załamanie spowodowało, że rynki akcji powróciły do mniej więcej poziomów, na których notowały się w 2016 r., co oznacza, że wiadomość ta znacznie utrudni wzrost gospodarczy Rosji.