Amerykański Departament Stanu, zarzucił Chinom akty szpiegostwa i gwałcenie praw prywatnej własności intelektualnej.
Zanim decyzja ta została ogłoszona publicznie, na terenie podwórza konsulatu chińskiego w Houston doszło do palenia dokumentów. Nie wiedząc skąd pochodzi dym, sąsiedzi konsulatu zaalarmowali straż pożarną.
Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Chin, Wang Wenbin, wyraził opinię, że kroki Stanów Zjednoczonych nie mają podstaw i że Chiny podejmą odpowiednie działania w odpowiedzi na akcję Stanów Zjednoczonych.