Początki tej historii to produkcja  wielkiego żółtego muralu na asfalcie przed budynkiem należącym do Donalda Trumpa w Nowym Jorku przez marksistowską  organizacją „Czarne Życie Ma Znaczenie”. Drugi etap to „zbezczeszczenie” tegoż dzieła przez czarnoskórą kobietę w T-shirt z napisem „Jezus Ma Znaczenie”.

Kobieta, krzycząc słowa „Kłamcy, czarne życie nic dla was nie znaczy” zasmarowała cały napis czarną substancją, wyglądającą na lepik. Jeden z policjantów usiłujących „zatrzymać” czarnoskórą kobietę uległ wypadkowi. Poślizgnął się, uderzył przy upadku w głowę oraz uszkodził ramie.

Czarnoskóra kobieta wraz z towarzyszką zostały aresztowane przez policję.