Donald Trump doskonale rozumie, że wykluczając Hong Kong z restrykcji skierowanych przeciwko Chinom, pozostawiałby reżimowi Komunistycznej Partii Chin furtkę do używania tego miasta jako wyjścia na świat zarówno z całościowym eksportem jak i wymianą walut poprzez tutejszą giełdę.

Dlatego też dnia 14-tego lipca odnowiony został dekret z 1992 roku zabierający Hong Kongowi status niezależnego ośrodka politycznego. Decyzja ta została podjęta w związku ze zrównaniem prawa Hong Kongu z prawem bezpieczeństwa wewnętrznego Chin, przez decydentów Partii Komunistycznej.