Jak podkreśliła rzeczniczka prasowa Białego Domu Kayleigh McEnany, wbór elektorów jest tylko częścią procesu, który jeszcze trwa i trwać będzie dopóki prezydent nie podda się, a do tego jeszcze jest daleka droga.

Po pierwsze Donald Trump ciągle oczekuje na rezultaty kilkunastu pozwów sądownych, a ponadto są jeszcze ciągle w toku pozwy sądowe senatorów republikańskich ze stanów, któtym zarzuca się oszustwa wyborcze.