Wiele przykładów anomalii „statystycznych” zostało wychwyconych przez obserwatorów, którzy nie odrywali się od komputerów śledząc wyniki liczenia głosów w różnych ośrodkach naokoło USA.

I tak na przykład w Milwaukee po godzinie 3 rano głosy oddawane na Bidena wzrastać nagle zaczęły do 40%.

W Pensylwanii około godziny 9 wieczorem 4-tego listopada, z puli Trumpa zniknęło niespodziewanie 10 tysięcy głosów a w dwa dni później, 27 tysięcy głosów pojawiło się nagle na „koncie” Bidena.

W Michigan około godziny 5 rano 4-tego listopada na do konta Bidena dodano niespodziewanie 138 339 głosów a w tym samym czasie ani jeden głos nie został dodany do konta Trumpa (statystycznie prawie niemożliwe).

Przykładów takich, przychodzących z krytycznie ważnych dla wyborów elektoratów są według niezależnych obserwatorów setki.