Przez Francję przeszła szokująca „fala świętych ataków”. We wszystkich wypadkach byli to muzułmanie, których jeszcze niedawno media opisywałyby jako „zintegrowanych” Francuzów.
Pierwszy atak miał miejsce w kościele Najświętszej Marii Panny w Nicei, o godzinie 9-tej rano w czwartek 29.10.20. Podczas ataku 21-letni emigrant z Tunezji Brahim Aoussaoui krzycząc „Allah jest wielki” zadźgał nożem starszą kobietę, i kościelnego po czym odciął im głowy. Następnie śmiertelnie zranił kolejną starszą kobietę oraz zranił kilku innych wiernych zgromadzonych na mszy.
"Nawiedzony" muzułmanin został wkrótce potem postrzelony i aresztowany przez wezwaną policję.
Następny atak miał miejsce w 190 kilometrów oddalonym od Nicei Awinionie, gdzie inny muzułmanin wykrzykujący „Allah jest wielki” zaatakował przechodniów na ulicy. Tym razem policja interweniowała zanim doszło do wypadków śmiertelnie raniąc muzułmanina.
W innych wypadkach, w tym samym dniu, ochroniarz przed konsulatem francuskim w Dżedda w Arabii Saudyjskiej, został zraniony nożem. Dwóch innych muzułmanów zostało aresztowanych po tym jak wyciągnęli noże przed kościołem w Sartrouville we Francji a jeszcze inny muzułmanin z nożem został aresztowany na dworcu kolejowym w Lionie.