Dramat rozegrał się 25 kilimetrów od centrum Paryża w Conflans-Saint-Honorinew jednej z paryskich szkół srednich. Jeden z nauczycieli, którego imę podane zostało tylko jako Samuel P., pokazał w klasie karykaturę Mahometa z gwiazdą na pośladku z podpisem "Narodziny Gwiazdy" z satyrycznego pisma Charlie Hebdo.

Podkreślić należy, iż nauczyciel ostrzegł wszytkich muzułmańskich uczniów i poprosił ich o opuszczenie klasy zanim rysunek został pokazany.

Stało się tak iż jedna, 13-to letnia muzułmanka pozostał w klasie w czasie demonstracji rysunku. Stało się to przyczyną śmierci nauczyciela, gdyż dziewczynka opowiedziała całą historię rodzicom.

Ojciec dziewczynki natychmiast po usłyszeniu historii nakręcił film, który następnie udostępnił na mediach społecznościowych. W filmie tym opisał całą sytuację jako zamach na Islam i nazwał nauczyciela zbirem.

Na następstwa nie trzeba było długo czekać. W szkole po zajęciach pojawił się 18-to letni młodzieniec. Był to 18-to Czeczen ze statusem uchodźcy, przebił nauczyciela nożem krzycząc „Allah jest wielki”, po czym uciął mu tymże samym nożem głowę. Natychmiast po tejże „operacji” Czeczen sfotografował uciętą głowę nauczyciela i „udostępnił” ten makabryczny wizerunek w mediach społecznościowych.

Młody Czeczen został zastrzelony przez policję francuską 600 metrów od szkoły. Na wezwania policji do poddania się Czeczen wyciągnął pistolet po czym policja otworzyła ogień zabijając muzułmanina na miejscu.

Prezydent Francji określi ten atak na nauczyciela jako akt terrorystyczny.