Ilość pacjentów w szpitalach w Wielkiej Brytanii spadłą z 17 tysięcy (w okresie kwietnia) do góra 700 dziennie. Epidemiolodzy oceniają, że wyspy brytyjskie osiągnęły już stan bliski tak zwanej „całkowitej odporności stadnej”.

Śmiertelność wśród tych, którzy okazują symptomy chorobowe, spadła o 99%. Nasuwać tutaj może się pytanie: Skąd ta różnica pomiędzy Wielką Brytania a na przykłąd Stanami Zjednoczonymi?

Złośliwi mogli by odpowiedzieć, iż w Wielkiej Brytanii nie ma „Obamacare” a system lecznictwa traktowany jest jako „służba państwowa”, gdzie szpitale nie otrzymują większych sum pieniędzy od rządu federalnego , za stosowanie respiratorów.