Ostatni krok w polityce zagranicznej Nowej Zelandii niewątpliwie ma na celu przypodobanie się komunistycznym władcom Chin a z drugiej strony oznacza on faktyczne zerwanie tradycyjnego sojuszu nazywanego powszechnie sojuszem "Pięciu Oczu".
Sojusz "Pięciu Oczu" ma na celu obserwację i dzielenie się materiałem wywiadowczym, oraz utrzymywanie wspólnej polityki obronnej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Kanadą, Wielką Brytanią, Australią i Nową Zelandią.
Dlaczego można mówić o zerwaniu sojuszu?
W ostatni poniedziałek (19.04.21) minister spraw zagranicznych Nowej Zelandii Nanaia Mahuta w swoim wystąpieniu podsumowującym relacje pomiędzy Chinami a Nową Zelandią podkreśliła, iż Nowa Zelandia nie czułaby się „wygodnie” antagonizując Chiny przez współpracę w sojuszu "Pięciu Oczu" i woli aby jej państwo nie zajmowało wspólnego stanowiska z państwami sojuszu w sprawie Chin.
Widać, że od tej pory mówić będzie można tylko o sojuszu "Czterech Oczu".