Reżimowe białoruskie media upubliczniły wideo z zatrzymania dyrektor szkoły polskiej w Brzesciu. Anna Paniszewaa krzyczy, że ją uderzono, jest w kajdankach. Wczesniej z powodu akademii w szkole wydalono konsula RP i wszczęto postępowanie karne o rozpalanie waśni narodowych. Chodzi o żołnierzy wyklętych. (LINK)

Stusunki między Polską i Białorusią pogarszają się z dnia na dzień.
Anna Paniszewa, dyrektor szkoły prowadzonej przez Forum Polskich Inicjatyw Lokalnych, zorganizowała w szkole spotkanie harcerskie poświęcone Żołnierzom Wyklętych. Wziął w nim udział konsul generalny RP w Brześciu w Brześciu Jerzy Timofiejuk.

We wtorek białoruskie ministerstwo spraw zagranicznych poleciło polskiemu konsulowi w Brześciu Jerzemu Timofiejukowi opuścić Białoruś w związku z jego udziałem w wyżej wymienionym wydarzeniu. W odpowiedzi Polska uznała w środę za persona non grata dyplomatę z ambasady republiki Białorusi w Warszawie. Dzień później z kolei białoruskie MSZ poleciło, by dwóch polskich dyplomatów – konsul generalny w Grodnie i konsul z tej samej placówki – w ciągu 48 godzin opuściło terytorium Białorusi. Wiceszef polskiego MSZ Marcin Przydacz w odpowiedzi poinformował o wydaleniu z kraju dwojga białoruskich konsulów z placówek w Białymstoku i Warszawie.

W międzyczasie władze białoruskie poinformowały, że prokuratura białoruska wszczęła śledztwo w związku z rzekomym „rozpalaniem waśni narodowościowych oraz „heroizacją przestępców wojennych”, jak reżim Łukaszenki określa partyzantów Armii Krajowej.