Rząd Polski myśli o wprowadzeniu podatku od zysków z reklam "cyfrowych" czyli reklam na internecie. Jak dotychczas unikały one czujnej obserwacji urzędów podatkowych na całym świecie.
W Australii również rząd usiłuje już od zeszłego roku przeforsować ustawę zmuszającą gigantów internetowych do opłat za kontent, który miałby płacony być oryginalnym jego producentom.
W Polsce rząd planuje po prostu opodatkowanie zysków uzyskanych z reklam, za które przedsiębiorcy płacą firmom medialnym, w tym TVN, Polsat, Google, Facebook itd..
Ostatnio TVN i Polsat wszczęły kampanię, której celem jest zmuszenie rządy do zrezygnowania z tego "niecodziennego" pomysły opodatkowanie przychodów.
Oczywiście odbywa się to pod fałszywą zasłoną "ochrony" informacji dla użytkownika. I tak kampania ta prowadzona jest pod hasłem "Media bez wyboru", co miałoby oznaczać koniec mediów innych niż rządowe, w wypadku wprowadzenia takiego podatku w życie.