Adam Michnik na na spotkaniu klubu „Gazety Wyborczej” skarżył się, iż jest coraz trudniej odsunąć PiS w normalnych wyborach. Jednocześnie wyraził negatywny stosunek do załatwienia sprawy metodami "nieparlamentarnymi".

Michnik zwierzył się również że:

..... dożyć tego, że będziemy mieli w Warszawie taki Majdan, jaki był w Kijowie. To jest krew, wojna, okrucieństwo. Teraz ja wierzę w to, że taką twierdzą nie do zdobycia są polskie dusze. Tego komuniści nie zdobyli i tego ci dyktabolszewicy z PiS-u też nie osiągną.


Pan Michnik powiedział też, że jest przekonany, iż:

Prędzej czy później skręcą kark i że to się odbędzie metodą pokojową.