A wiemy to z pierwszej ręki czyli od niej samej. Pani Kobylińska jest pełnomocniczką prezydenta Łodzi do spraw dzieci. A wypowiedziała się na temat używania wulgarnych słów na czwartkowej demonstracji przed siedzibą PiS na Piotrkowskiej w Łodzi – po publikacji orzeczenia TK w sprawie zakazu aborcji.
Na sfilmowanej transmisji z demonstracji możemy usłyszeć słowa o niechęci do wulgaryzmów z ust pani pełnomocnik:
Tak długo się blokowałam, żeby w miejscu publicznym, tak samo jak stoję nie używać słów wulgarnych.
– Ale już jestem tak wk... na na to wszystko, ja pi...lę, naprawdę jestem wk... na.
No cóż więcej można tutaj dodać. ....... chyba tylko tyle, że dzieci takich wypowiedzi "pełnomocników" do serc swoich sobie na poważnie brać nie powinny.