Telewizja TVN przyczyniła się, poprzez swoje wsparcie i apele do MZS aby Omar Al-Halabi otrzymał status uchodźcy i ostatecznie azyl polityczny w Polsce. Ostatnie wydarzenia jednakoż wskazują na to, iż dramatyczne historie Omara o grożącej mu niechybnej śmierci, jak również o poniesionej w bombardowaniu śmierci jego córki były historiami "niezupełnie" prawdziwymi.
Problem polega na tym, że spora część tej opowieści jest najprawdopodobniej zmyślona. Najbardziej szokujące jest to, że zmyślił śmierć córki. Dziewczynka wcale nie zginęła w bombardowaniu, tylko nadal mieszka w Syrii. Nawiasem mówiąc Omar Al-Halabi ma jeszcze pięcioro dzieci z poprzedniego związku. Natomiast dwójka dzieci, która przybyła z nim do Polski i które przedstawiał jako własne, to synowie kobiety z poprzedniego związku.
Według naszych informacji Baca-Pogorzelska wiedziała, że informacja o zabitej córce, którą podawała m. in. stacja TVN – jest nieprawdziwa. – Nie chcę tego komentować – mówi dziennikarka portalowi tvp.info. (LINK)
Dodatkowo, Omar Al-Halabi ukrywa się ostatnio przed policją, która poszukuje go ze względu na pobicie swojej małżonki.
