Dla wszystkich tych pań, które podłączyły się do tak zwanego Strajku Kobiet a prawdziwych pobudek, to jest najprawdopodobniej ostatni moment, aby się od tego "ruch społecznościowego" odizolować.
Ten nowy kanał telwizyjny ruszył w ostatni weekend pod hasłem "Wolność, równość i aborcja na życzenie", i pod serią niekończących się "bluzgów".
Nowa inicjatywa "kulturowa" reklamowana jest w mediach między innymi przez „Gazetę Wyborczą”, informując, że „Strajk Kobiet” startuje z nową formułą walki o prawa kobiet – „nie na ulicach, ale w sieci”.
Kanał emitowany jest na facebookowych kontach krakowskiego Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, Pop Up Radia oraz organizacji LGBTQ Queerowy Maj.
