Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła zarzuty dwóm osobom podejrzanym o wręczanie łapówek byłemu ministrowi transportu. Wywołało to pewne zaniepokojenie w szeregach Koalicji Obywatelskiej.

Poseł KO Paweł Poncyljusz wypowiedział się na ten temat w następujący sposób:

Pewnym nieszczęściem dla Sławomira Nowaka będzie to, że on w takich oparach domniemań, rzekomych win będzie funkcjonował przez wiele lat. To dla służb wygodne, bo a nuż widelec załamie się w takim areszcie i aby z niego wyjść, będzie w stanie obciążyć każdego człowieka. Nawet bez związku z jego rzekomymi przewinami.

Jednym słowem idziemy w zaparte. A może Sławomir Nowak nie wytrzyma ciśnienia i popełni samobójstwo w areszcie?

Oto inna wypowiedź posła Poncyliusza:

Jestem o tyle niespokojny, że niszczy się człowieka, który pewnie mógłby występować z wolnej stopy, o ile naprawdę dowody na jego winę są niezbite. Obawiam się, że to materiały operacyjne, niemające oparcia w materiale dowodowym, który nadaje się do sprawy sądowej.