Skończyło się „przymilanie” do narodowców, bo już po wyborach prezydenckich. Powróciła stara ninawiśc do Ruchu Narodowego i kolejne utrudnienia w przeprowadzeniu marszu w cely upamiętnienia wielkiego zwycięstwa na bolszewikami w sierpniu 1920 roku.
Trzaskowski nie chce dać zezwolenia na Marsz Zwycięstwa Rzeczypospolitej i tłumaczy to brakiem zezwolenia sanepidu i panującej pandemii.
Marsz miał ruszyć spod pomnika Mikołaja Kopernika, Krakowskim Przedmieściem, Podwalem, ulicami Długą i Kilińskiego na plac Krasińskich. Tam Ruch Narodowy planował uroczyście poświęcić sztandar partii.