Siedzący w areszcie tymczasowym Michał Szutowicz podający się za dziewczynę o imieniu Margot, ma dosyć milczenia i ukrywania prawdy o Klementynie Suchanow. W skrócie, przypomina to wystąpienia gwiazd Hollywood,w czasie słynnego już ruchu MeToo (Ja też), oskarżających producenta Harvey Weinsteina o wykorzystywanie seksualne (w zamian za karierę).
Tym razem, być może, brak jest hollywoodzkiego blichtru i dramaturgii, ale to dopiero początki. Powracając do poszkodowanego Michała Szutowskiego to stał się on ofiarą seksualnych zalotów Klementyny (on tylko chciał spać z nią w jednym łóżku bo nie było w mieszkaniu drugiego). Co jest tu naprawdę smutne to to, że Klementyna czyniła owe zalotne kroki w stosunku do Szutowskiego nie jako do dziewczyny ale jako do chłopaka. Klementyna nie oferowała Szutowskiemu kariery a tylko "bogate życie seksualne". W razie odmowy grozić miała Klementyna Szutowskiemu wyrzuceniem z domu. A zatem jest tutaj widoczna przemoc psychologiczna! A przecież Klementyna Suchanow to zwolenniczka Konwencji Stambulskiej czyli przynajmniej teoretycznie powinna być przeciwniczką przemocy domowej! Jedyny pozytyw w tej dramatycznej historii to fakt, że Michał Szutowski nie musi się martwić o miejsce do spania przez najbliższe dwa miesiące.
Wszystko na temat tej smutnej historii zdeprawowanych i dryfujących z „prądem postępu” młodych ludzi można znaleźć TUTAJ.