Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił w całości powództwo, jakie były prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej prof. Leszek Żukowski wytoczył prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi. Sprawa zaczęła się o wstawienie się Profesora Cenckiewicza o dobre imię tak zwanych Żołnierzy Wyklętych, którym profesor Żukowski zarzucił głupotę i, że działali bez rozkazu. Dodatkowo, Leszek Żukowski zaznaczył rzekomy podział pomiędzy losami żołnierzy AK od losów ludzi, których wybór najczęściej był: śmierć lub zesłanie albo walka w podziemiu do końca.
Oto fragmenty ataku Leska Żukowskiego na Żołnierzy Wyklętych:
Obecnie faworyzowana jest nazwą Żołnierze Wyklęci ta część żołnierzy kontynuujących bezsensowną walkę i ginących bez rozkazu, podczas gdy piętnowani byli wszyscy byli żołnierze Armii Krajowej.
Obecnie faworyzowana jest nazwą Żołnierze Wyklęci ta część żołnierzy kontynuujących bezsensowną walkę i ginących bez rozkazu, podczas gdy piętnowani byli wszyscy byli żołnierze Armii Krajowej. Ileż wytoczono nam procesów, ile kolegów i koleżanek aresztowano w ich mieszkaniach, przesłuchiwano, torturowano fizycznie i psychicznie lub mordowano przed wyrokiem skazującym na wieloletnie więzienia albo wcielano do wojska i kierowano do pracy w kopalniach .
Z interpretacją taką n ie zgodził się profesor Cenckiewicz, który opublikował na łamach tygodnika „Do Rzeczy” w lipcu 2018 r. w odpowiedzi na zarzuty Leszka Żukowskiego. Historyk nie zgodził się z publicznym obrażaniem pamięci o Żołnierzach Niezłomnych, a jednocześnie wezwał go do wytłumaczenia własnej przeszłości. Prof. Cenckiewicz powołał się wówczas na dokumenty zgromadzone w archiwum IPN, które były przedmiotem jego kwerendy i wskazywały na powojenną działalność agenturalną Leszka Żukowskiego.
Leszek Żukowski uznał wyżej wymieniony fragment archiwalny za naruszający jego dobra osobiste.
W wyniku procesy sąd ustalił, że nie może być mowy o naruszeniu dóbr osobistych powoda, w sytuacji, gdy jedynie wzywał profesora Żukowskiego do wyjaśnień na tle dokumentu urzędowego. W postępowaniu dowodowym przedmiotowe dokumenty IPN zostały zbadane przez biegłego sądowego z zakresu historii.