W piątkowym komunikacie prasowym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej poinformował, że Polska zostaje zobowiązana do natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

W lutym Czechy złożyły pozew przeciwko Polsce do TSUE w związku z rozbudową kopalni węgla brunatnego Turów. Praga domagała się wstrzymania wydobycia w Turowie do czasu decyzji TSUE. W piątkowym postanowieniu wiceprezes Trybunału Rosario Silva de Lapuerta uwzględniła wniesiony przez Czechy wniosek do czasu ogłoszenia ostatecznego wyroku.

Odnosząc się do tej decyzji premier Mateusz Morawiecki podkreślił w opublikowanym w piątek oświadczeniu, że „żadne decyzje Trybunału Sprawiedliwości UE nie mogą naruszać obszarów związanych z podstawowym bezpieczeństwem krajów członkowskich”. Jak pisze, do takich obszarów należy właśnie bezpieczeństwo energetyczne.

Europoseł Patryk Jaki wypowiedział się dobitnie zarówno na temat "wyroku" jak i dotychczasowego stanowiska rządu RP:

To teraz jeszcze niech TSUE wyłączy nam Bełchatów i Opole, nie mamy jeszcze atomu, więc zostanie tylko NS2. Ciekawe kiedy szerokie polskie elity się obudzą i zauważa, że to już dawno nie jest spór czy jesteś za czy przeciw UE - tylko dyskusja o czymś znacznie ważniejszym.

Mówiłem, ostrzegałem, że polityka ustępstw wobec oczywistego łamania traktatów skończy się tym, że będą posuwać się coraz dalej. Otwarte pytanie o to jak daleko można się godzić na oddawanie kolejnych kawałków naszej suwerenności.