Sławomir Nowak w poniedziałek po południu opuścił areszt na Białołęce. Warszawski sąd okręgowy nie przychylił się do wniosku prokuratury, która chciała, by pozostał w nim do lipca. Decyzją sądu Nowak musi wpłacić milion złotych poręczenia majątkowego.

Trzy dni temu premier Tusk określił Sławomira Nowaka jako więźnia politycznego. Dziś sąd wypuścił podejrzanego z aresztu, pomimo przesłanek za dalszym jego stosowaniem. Rodzi się pytanie o związek pomiędzy wypowiedzą Tuska a taką decyzją – powiedział w poniedziałek Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Na konferencji prasowej prokurator krajowy Bogdan Święczkowski ocenił, że ostatnie działania sądów „pozwalają na stwierdzenie, że coś złego dzieje się z polskim wymiarem sprawiedliwości”.

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro skrytykował decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie. Sędzia Agnieszka Domańska w poniedziałek nie uwzględniła wniosku o przedłużenie stosowania tymczasowego aresztowania wobec Sławomira Nowaka i zwolniła podejrzanego z aresztu.