Owszem napięcie narasta ale po przeczytaniu artykułu reportera Jamie Seidela z NEWS.COM.AU sądzić by można, że wojna wybuchnie jutro …. no może za dwa dni z kawałkiem. Komu zależy, żeby straszyć aż tak bardzo australijską publikę?
O manewrach floty amerykańskiej w odpowiedzi na prowokacje chińskie, wspominaliśmy na łamach kuriera już kilkukrotnie, ale po dokładnym przeczytaniu artykułu zatytułowanego „ Morze Południowochińskie: zderzenie pomiędzy USA i Chinami już nieuniknione”, możemy dojść do następujących wniosków:
Wojna jest nieunikniona
Trump wciąga Australię w konflikt, który jest nam niepotrzebny
Chiny mogą nie mieć wyjścia tylko się bronić
Podstawowym wnioskiem i najbardziej oczywistym jest to, że Jamie Seidel pracuje nadgodziny dla strony chińskiej.