Premier Australii Scott Morrison odrzucił krytykę komunistycznego reżymu chińskiego w stosunku do Australii, z umyślnego "przecieku" z ambasady chińskiej do australijskich mediów.

Cytując dziennik "Sydney Mornig Herald", który rzekomo cytował "bezimiennego" dyplomatę chińskiego w przecieku padły następujące słowa:

Chiny są oburzone. Jeśli sprowokujecie Chiny do bycia wrogiem, Chiny będą waszym wrogiem.

Premier Scott Morrison wypowiedział się publicznie dla mediów:

My ustanawiamy własne prawa i podążamy za stosunkami dyplomatycznymi we własnym interesie, a także stajemy w jednym szeregu z państwami, które bronią praw ludzkich oraz innych norm na całym świecie jeśli nawet dotyczy to Chin. Będziemy kontynuować taką politykę, która jest  zgodną z naszymi wartościami.