Premierzy trzech stanów rządzonych przez socjalistyczną Partie Pracy (Labor Party) narzekają na decyzję rządu federalnego dotyczącą otwarcia granic dla pasażerów z Nowej Zelandii.

Chodzi o fakt, że pasażerowie z Nowej Zelandii przekroczyli granicę Wiktorii a władze tego stanu nie były w stanie ich zatrzymać. Według oficjalnej umowy pomiędzy rządem federalnym i stanami, tylko Nowa Południowa Walia i Północne Terytorium pozwoliły na otwarcie granic powietrznych z Nową Zelandią.

Premier Wiktorii Daniel Andrews jest szczególnie oburzony faktem, że dostał od rządu federalnego tylko 12 godzin ostrzeżenia. Pełniący tymczasowo obowiązki ministra spraw zagranicznych Alan Tudge oświadczył jednak, że przedstawiciel Wiktorii Brett Sutton był obecny na zebraniu, na którym decyzja o wznowieniu lotów z Nowej Zelandii do Australii została podjęta.