W projekcie tejże ustawy jakikolwiek urzędnik stanowy Wiktorii, mógłby dokonać aresztu oraz zatrzymać w więzieniu na czas nieograniczony osoby, które uznałby jako zagrożenie dla publicznego zdrowia (nowa antywirusowa ustawa).
Przegłosowanie tej ustawy oznaczałoby w praktyce, że osoba mogłaby być de facto osadzona w więzieniu bez popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa na zwykłe „widzi mi się” urzędnika stanowego.
Pod presją społeczną jak i presją środowisk prawniczych premier Wiktorii ugiął się i albo wycofał albo całkowicie zmienił najbardziej kontrowersyjne punkty swojej ustawy.
Detale zmian w The Spectator.