I jak zwykle w takich przypadkach zaczyna się to od najwyższych stopniami urzędników policji. A zatem używanie przymiotników takich jak „genderqueer” czy „niebinarność” zaczęły stanowić pochwalaną normę raczej niż wyjątki od normalności.

W komisariatach wprowadzane są przyjazne LGBT szatnie i łazienki, w mailach wysoko postawieni oficerowie używają specjalnych, przyjaznych LGBT zaimków osobowych. Jako przykład można tu podać Neila Patersona, Asystenta Komisarza Wiktorii, który w swoich mailach obok tytułu służbowego ma na stałe wpisany zaimek „/on/jemu/jego/”, co pokazać ma, że w pełni akceptuje on nowe formy zaimków w odniesieniu do „gender” policjanta/tki/tko.