Nowe prawo uchwalone w Wiktorii zakazuje ujawniania prawdziwych imion ofiar ataków seksualnych. Dotyczy to zarówno ofiar występków pedofilskich jak również ofiar gwałtu. W praktyce oznacza to, że jeśli ofiara będzie chciała podzielić się swoją historią w mediach nie będzie ona w stania ujawnić swojej prawdziwej tożsamości. Kary za złamanie tego prawa to do czterech miesięcy więzienia lub kary pieniężne do 10 tysięcy dolarów.
Teoretycznie jest to prawo, które ochraniać ma ofiary, w praktyce jednak godzi to w osoby i grupy, które chcą podzielić się swoją historią z szerszą grupą w celach edukacyjnych lub też zapobiegawczych. Jedną z takich grup jest organizacja LetUsSpeak (PozwólcieNamMówic), która została zorganizowana przez ofiary przemocy seksualnej w celu niesienia pomocy osobom, które znosić muszą często przemoc seksualną w rodzinach. Równie dziwaczna jest decyzja, że ma to być prawo retrospektywne.