Polega taka mentalność na lizusostwie i myleniu postawy demaskatorskiej z donosicielską. Przedłużająca się histeria pandemiczna i podsycanie stany stałej paniki sprzyja dokładnie formowaniu się takiej mentalności wśród społeczeństwa. Stało się to jaskrawo ewidentne podczas reakcji mediów i publiczności na celowy i demaskatorski "kawał” Katie Hopkins w hotelu w Sydney gdzie odbywać musiała przymusową kwarantannę.
Katie Hopkins zrobiła sobie celowy żart, który ukazać miał "błazeństwo regulacji pandemicznych" kiedy otworzyła drzwi mocno rozebrana i bez obowiązkowej maski na twarzy, ciężko zamaskowanemu personelowi dostarczającej jej jedzenie do pokoju.
Katie Hopkins była zaproszona, przez kanał 7 jako jedna z uczestniczek Wielkiego Brata z udziałem Celebrytów.
Reakcja kanału 7 byłą natychmiastowa - zerwanie kontraktu z konserwatywną dziennikarką. Władze Australii chcą ją deportować a 10 tysięcy "zaniepokojonych" obywateli podpisało petycję aby odesłać Katie Hopkins do Wielkiej Brytanii.
Wśród polityków, którzy publicznie "potępili" zachowanie Katie Hopkins (nazywa się to demonstrowaniem cnoty) zalazła się minister spraw wewnętrznych Karen Andrews i ..... wicepremier Australii Barnaby Jones.