Osobnik, podający się jako Brian Mc, żąda od firmy Unilever-Streets produkującej od wielu lat lody "Golden Gaytime" (Czas Złotej Radości) aby zmieniła nazwę lodów. Jako powód podaję on fakt iż firma zawłaszcza sobie nazwę "zarezerwowaną" dla jego orientacji seksualnej.
Rzecznik prasowy firmy Streets, w ośwoadczeniu dla mediów, oznajmił, iż firma NIE zamierza zmieniać, nazwy lodów, gdyż nazwa ta była nadana lodom w 1959 roku kiedy to słowa takie jak "radość" czy "wesołość" oznaczały tylko i wyłącznie stan ducha a nie preferencję seksualną.
Ostatnimi czasy kilka tradycyjnie australijskich firm ugięło się pod presją, grup lobbyingowych i zmieniło nazwy swoich produktów. Chodziło tu przede wszystkich o nazwy, które zdaniem ideologów "teorii krytycznej" miały implikacje "rasistowskie", tutaj jednakoż po raz pierwszy dowiadujemy się, że wyrazy "wesoły" lub "radosny", również powinny używane być w sposób "politycznie właściwy".
Interesujące byłoby obserwować czy w Polsce, ta kampania absurdu dotknie przemysłu komunikacyjnego i czy wolno będzie w przyszłości używać nazw takich jak „pedał rowerowy” czy też „pedał gazu”.