Media społecznościowe nazwane przez swego założyciela Johna Matze "Parler" zostały "zdjęte" z internetu przez swego providera Amazon za promowanie przemocy (to oficjalna wersja dyrekcji Amazon). Dodatkowo inne firmy (Google, Apple) wyrzuciły mobilną wersję Parler ze swoich serwisów (chodzi to o aplikację do komunikacji na telefonach komórkowych).

Oczywiście, John Matze obiecał walkę w sądzie, jako, że firma, z którą podpisał umowę i płacił pieniądze nie ma prawa ot tak po prostu zamykać jego biznesu, tym bardziej, że nikt nie uprawnił AMAZON do stania na straży moralności i postaw obywatelskich.

Jako jeden z przykładów "nawoływania do przemocy", Amazon podał przykład fotografii zamieszczonej przez jednego z użytkowników Parler, na której widoczni są demonstranci na Kapitolu a podpis pod zdjęciem głosi: "Przemoc daje wyniki ..... Nich się Boją".

John Matze skomentował to jako: "wygodny pretekst do likwidacji wolności słowa".

Obecnie firma Parler podała Amazon do sądu o przywrócenie serwisu.