Wiktoria pod „postępowym” przywództwem komunizującego ideologicznie premiera Daniela Andrews usiłuje wysunąć się do czołówki światowego „progresu”. Ostatnie "osiągnięcie" to usuwanie słowa „maż” i „żona” według zaleceń przewodnika specjalnie wyprodukowanego dla stanowych urzędników Wiktorii zatytułowanego: „ "Przewodnik Języka Włączającego LGBTIQ".
Ten sam przewodnik poucza aby nie używać grzecznościowych tytułów takich jak „madam” czy „sir” (pan, pani), a starać się zwracać do peteteków używając słowa „obywatel”. Nasuwa się podejrzenie sugerujące kopiowanie „najlepszych tradycji” rewolucji francuskiej. Czy gilotyna będzie następnym krokiem postępu?
