Wyrazem takiego postępu może tu być wartki potok kłamstw podawanych jako „fakty” przez narzędzia medialne inżynierii społecznej, której to dobrym przykładem może być magazyn „VOGUE”.

Na łamach tego, robiącego coraz słabiej finansowo, magazynu możemy się dowiedzieć o krańcowej niedoli młodych przedstawicieli LGBT. I tak czytamy:

70 proc. nastolatków LGBT ma myśli samobójcze, połowa zmaga się z depresją. Regularnie dotyka ich przemoc motywowana homo- i transfobią, z której 26 proc. przypadków ma miejsce w szkole. W 2020 roku na te dramatyczne statystyki nałożyła się pandemia. Jak wykazują badania, izolacja negatywnie wpłynęła na stan psychiki ponad 80 proc. uczniów nieheteronormatywnych. – Nastolatki LGBT potrzebują nas jeszcze bardziej niż dotychczas. Dlatego w tym roku tak ważne jest, by Tęczowy Piątek wyszedł poza szkolne mury. Czas, by dorośli zabrali głos i powiedzieli młodzieży LGBT, że jest OK! – zachęca do świętowania dyrektor Kampanii Przeciw Homofobii, Slava Melnyk.

Nawet zwykłe kalkulacje się nie zgadzają. Jeśli 70% spośród poszkodowanych nastolatków LGBT ma myśli samobójcze a tylko 50% zmaga się z depresją, to oznacza to, że pozostałe 20 procent z tych co myślą o własnej eutanazji to chyba robi to tylko dla „towarzystwa” albo może w celach „rozrywkowych”. No cóż to tylko emocjonalny ściek, który w ogóle nie ma związku ani z rzeczywistością ani jakimikolwiek statystykami naukowymi.

Usiłuje walczyć z tym emocjonalnym ściekiem organizacja ORDO IURIS. Ludzie z Ordo Iuris wiedzą co robią. Nie ma bowiem sensu ani odwoływanie się do rozsądku,tam gdzie go już dawno nie ma, ani apelowanie o zachowanie spokoju, jeśli organizatorom właśnie o brak spokoju chodzi.

Ordo Iuris bierze organizatorów zadym do sądu i bije ich po kieszeni. I tak należy trzymać. To jest metoda na zatrzymanie planowej fali demontażu społecznego.

teczowypiatek